Chorwacki pocałunek rozgrzał Polaków
Wczoraj rano gruchnęła informacja, że nasz reprezentant narodowy Mariusz Jurasik z dala od żony świętował zdobycie brązowego medalu w objęciach blondwłosej Chorwatki. Wywołało to ogromne poruszenie wśród internautów i rozpętało burzę na forum. Spora część z Was uważa, że to jego sprawa, co robi po meczu. Dlatego dzisiaj pytamy o to, czy mamy prawo oceniać sportowca za to, co robi poza boiskiem?
- Korzeniowski idzie w ślady Marcinkiewicza
- Żonaty piłkarz całował się z Chorwatką
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ostatnie dni obfitują w informacje o bardziej i mniej zaangażowanych romansach znanych ludzi. Dopiero co wszyscy śledziliśmy rozwód Kazimierza Marcinkiewicza, o czym przeczytasz tutaj:
>>> Grzeczna dziewczynka niegrzecznego premiera
>>> Marcinkiewicz. Ostatnie tango w Londynie?
Wczoraj natomiast zaskoczyła wszystkich wiadomość o Robercie Korzeniowskim, który także postanowił odejść od żony:
>>> Korzeniowski idzie w ślady Marcinkiewicza
Nic jednak tak nie poruszło Polaków, jak skok w bok Mariusza Jurasika, który dopiero co sprawił nam tyle radość, a chwilę potem przyniósł wielu z nas sporo wstydu.
>>>Jurasik w objęciach Chorwatki
Większość internatów komentujących zachowanie Mariusza jednoznacznie je potępiła. Nie brakowało komentarzy w stylu:
"To jest poprostu wstyd dla POLSKI, bo był on na imprezie, podczas której reprezentował Polskę jako jej reprezentat - 3 DRUZYNA SWIATA WRACA z medalem i co widzimy? Przepitych przebalowanych panów w folklorystycznych jeansach"
lub
"BRAWO DLA CHORWACKIEJ gazety która pokazała nam Polakom jak wygląda SPORT POLSKI za granicą i dlaczego nieraz nasi sportowcy sa w gorszej formie"
Niektórzy jednak brali Mariusza w obronę. Jeden z internautów napisał np.:
"Mistrzostwa zakończyły się rozdaniem medali. Na zdjęciu nie jest na koszulce z orłem na piersi. Wszystkie mecze ma już za sobą. Teraz reprezentuje tylko siebie. Jego zachowania nie popieram, ale rozumiem.
Internautka podpisująca się jako Martyśka także wykazała się wyrozumiałością:
Kto z was nie cieszył się po meczu z Norwegią czy Danią? Kto nie skakał z radości po zdobyciu medalu??? No właśnie, a teraz co? Najlepiej wszystkich zgnoijć, bo tak najprosciej....!!!
Ponieważ te dwa głosy biorące piłkarza w obronę nie były odosobnione, chcielibyśmy spytać internautów, czy ich zdaniem mamy prawo oceniać prywatne życie sportowców, czy też nie powinno nas ono interesować?














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!