Pierwszy premier niekomunistycznego rządu Tadeusz Mazowiecki mógłby wozić się limuzynami, jak wielu mniej zasłużonych polityków. Jednak Mazowiecki nie ma takich wymagań. Podróżuje korzystając ze zwykłego miejskiego autobusu. Na dowód mamy zdjęcie sprzed kilku miesięcy.
Nie wzbudziło to sensacji wśród pasażerow. Widać, uznali, że również Tadeusz Mazowiecki może śmiało się przemieszczać, tak jak oni. I nie ma w tym niczego nadzwyczajnego.
A jednak jest. To nie Skandynawia, gdzie nawet szefowie rządów i monarchowie jeżdżą do pracy rowerem. Okazuje się jednak, że nie każdy.
>>> Kaczyński kiwa się na biurku Tuska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|