Oto knajpa, w której płacisz, ile chcesz
Przez cały luty klienci Little Bay, knajpki w centrum Londynu, mogą płacić za jedzenie tyle, ile chcą. Mogą zamawiać bez żadnych ograniczeń i nikt im nie przyniesie rachunku. Właściciel restauracji wprowadził tę zasadę na próbę. Kto wie, może będzie się to opłacać?
- Wiekowy homar Jerzy uniknął talerza
- Kwaśniewska podawała do stołu
- Trzy tysiące złotych za kilo tuńczyka
- Szef kuchni mieszkał w zamrażarce
- Sosy i zupy z mleka kobiety
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Każda suma, od pensa do 50 funtów, mnie zadowoli. Klient sam decyduje" - mówi Peter Ilic, właściciel restauracji z śródziemnomorskim menu. "Wydawało mi się to najwłaściwsze w sytuacji, gdy ludzie nie mają pieniędzy i ciągle czują się fatalnie" - dodaje.
Jego zdaniem, jeżeli ludzie coś lubią, i tak za to zapłacą. Okazuje się, że przynajmniej w pierwszych dniach,pomysł się sprawdza.
"Ludzie płacą jedną piątą więcej, niż wynosiła oryginalna cena. Jest im głupio, że mieliby zapłacić za mało" - tłumaczy Ilic.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!