Węgierski premier uratował rzeczniczkę
Niepopularny węgierski premier Ferenc Gyurcsany miał właśnie okazję wykazać się przed rodakami przytomnością umysłu i prawdziwą krzepą. Uratował sekretarz prasową rządu, która zasłabła na konferencji w Budapeszcie.
- Fanaberie posła Kalisza
- Europosłowie śmieją się z Sarkozy'ego
- Wybraliśmy najseksowniejszych polityków
- Tak się bawią na imprezie u Rokity
- Kolejny rzut butem w polityka. Celny
- Dzikie wakacje Władimira Putina
- Colin Powell tańczy i rapuje
- Oto piękna córka ministra Schetyny
- Ciąża pani minister rozpala Francję
- Rzuć śnieżką w gubernator Alaski
- Wulkan premiera w sylwestra nie wybuchł
- Ziobro: Będę dobrym ojcem
- Michaił Gorbaczow reklamuje torebki
- Prezydent Francji wie, co na siebie włożyć
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
29-letnia Bernadett Budai, która wraz z premierem w niedzielę przemawiała do mediów na specjalnej konferencji, odszedłszy od mównicy, zachwiała się i omdlała prosto w jego ramiona. Choć Gyurcsany sam na chwilę stracił równowagę, szybko się ogarnął, wziął dziewczynę na ręcę i wyniósł z sali.
p
Powodem zasłabnięcia rzeczniczki było wycieńczenie organizmu po niedawno przebytej grypie. Cały incydent tymczasem był okazją dla 47-letniego szefa rządu, by zabłysnąć przed mediami w roli rycerza w lśniącej zbroi. Przed dwoma laty Gyurcsany poważnie zalazł za skórę rodakom, gdy węgierskie radio ujawniło nagranie, w którym przyznawał się do wyborczych kłamstw na temat stanu węgierskiej gospodarki.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!