Australijczycy mają spory i kosztowny prezent dla brytyjskiej królowej Elżbiety II. Kareta, której wykonanie zlecił przed dwoma laty ówczesny premier John Howard, jest już gotowa i czeka na jazdę próbną.
Przez ostatnie 200 lat żaden pojazd na wyspach nie był tak bogato zdobiony złotem. Kosztowne cudo, warte 620 tys. funtów, czyli ponad 3 mln zł, przygotował zapalony monarchista Jim Frecklington, którego wspierał radą prawdziwy amator powożenia, sam mąż Elżbiety II - książę Filip.
W ciągu najbliższych kilku tygodni prezent ma zostać przewieziony z Australii do królewskich stajni w Londynie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|