But rzucony w Busha doczekał się pomnika
Świat żyje wyborem Baracka Obamy na prezydenta USA, a tymczasem Irakijczycy postawili pomnik butowi, którym o mało co nie dostał jego poprzednik. Jednak po jednym dniu władze w Bagdadzie kazały zdemontować monument.
- Ali Baba naszych czasów
- US Army zabija cywili w Iraku. Wideo
- Szał na but Busha daje pracę bezrobotnym
- Rzucił butem w Busha, nazwał go "psem"
- 10 milionów za buty dziennikarza!
- Kolejny rzut butem w polityka. Celny
- Możesz rzucić butem w prezydenta Busha
- Pożegnaj Busha butem albo kwiatkiem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przez ostatnie dni prezydentury George'a W. Busha najsławniejszym irackim dziennikarzem był Muntazer al-Zaidi. Swej sławy nie zawdzięczał bynajmniej jakiemuś ciekawemu artykułowi, ale butom którymi rzucił w odwiedzającego Irak prezydenta USA. W tradycji bliskowschodniej taki czyn jest traktowany jako wyjątkowa zniewaga, więc dla nieprzepadających za Amerykanami Arabów Muntazer w jednej chwili stał się bohaterem, który miał odwagę wykrzyczeć Bushowi to, co myśli o nim większość muzułmańskiego świata.
W rodzinnym miasteczku Saddama Husseina Tikricie Jankesi są wyjątkowo znienawidzeni. Tu też powstał pomnik, który mieszkańcy postawili... butowi, którym rzucał al-Zaidi. Autor monumentu Laith al-Amiri nazwał swoje dzieło "Statuą dla chwały i wielkoduszności".
"Ten pomnik jest wyrazem naszego uznania dla Muntazera al-Zaidiego, którego czyn stał się balsamem dla irackich serc" - mówi artysta.
Długo monument nie postał. Rzeźba po jednym dniu została usunięta na rozkaz władz w Bagdadzie.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!