Strażak spalił własną remizę
W japońskim mieście Nagoja spłonęła... remiza strażacka. Kto zaprószył ogień? Oczywiście strażak. Winowajca postanowił urozmaicić sobie oczekiwanie na kolejne wezwanie i zaczął przygotowywać kolegom posiłek.
- Japońska roślina prowadzi własny blog
- Japońskie piwo nie z tej ziemi
- Japończycy dzielą się... zapachami
- Majtkowy złodziej w końcu za kratkami
- Uważaj na japońskich emerytów!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdy obiad się gotował, w remizie zadzwonił telefon. Cała załoga rzuciła się do wozów strażackich. Z tego wszystkiego kucharz zapomniał wyłączyć kuchenki. Gdy załoga wróciła z akcji, zastała swych kolegów z 10 innych remiz, którzy dogaszali już ich własną. Jedyne, co mogli zrobić, to przeprosić mieszkańców miasta za swoją nieostrożność, zwłaszcza, że to właśnie straż pożarna powinna świecić przykładem i pokazywać ludziom, jak należy obchodzić się z ogniem. Obiecali, że w przyszłości nie będą przygotowywać posiłków w budynku.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!