Trafiła za kratki, bo nie zwróciła książki
Mieszkanka stanu Iowa spędziła noc w areszcie, bo... spóźniała się z oddaniem książki do biblioteki. Wartą niecałe 14 dolarów powieść "The Freedom Writers Diary" o nauczycielce literatury, kobieta trzymała od kwietnia 2008 roku. Biblioteka oskarżyła ją o kradzież i nasłała na nią policję.
- Zobacz najdroższą książkę świata
- Sekstelefon ratuje wiedeńską bibliotekę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kolejne telefony i e-maile nie pomagały, dlatego biblioteka publiczna postanowiła skłonić Shelly Koontz do oddania książki nocą w areszcie hrabstwa Buchanan. Za wolność tej miłośniczki literatury jej bliscy musieli zapłacić 250 dolarów kaucji. Teraz pewnie pani Koontz już będzie pamiętać o terminie zwrotu książek.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!