Jeszcze niedawno grał naprawdę dużo. Pojawiał się w serialach i filmach pełnometrażowych. Ale zeszły rok dla Roberta Gonery nie był udany. Wie o tym sam aktor, który nawet nie ma ochoty świętować swoich czterdziestych urodzin.
"Nie mam powodów do radości" - mówi aktor "Faktowi" za pośrednictwem menedżerki. Trudno sięz tym nie zgodzić. W 2008 roku Robert Gonera nie zagrał żadnej znaczącej roli, ani w filmie, ani nawet w serialu. Co prawda był prowadzącym program "Fort Boyard", ale widowisko to zakończyło się klapą, a sam aktor nie ma miłych wspomnień z planu.
"Na razie czekam na propozycje. Były jakieś rozmowy, ale na razie nie chcę zapeszać" - mówi tajemniczo aktor. Jednak na pewno nie zobaczymy go w żadnym tanecznym show. "<Fort Boyard> było wystarczającym doświadczeniem" - tłumaczy zniechęcony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|