Udowodnił, że nie przekroczył prędkości
Brytyjczyk wybronił się przed mandatem za zbyt szybką jazdę, bo udowodnił w sądzie, że jego auto niezdolne jest do rozwinięcia prędkości, o jaką go oskarżano. Policja twierdziła, że jechał ponad 155 km/h, jednak jego honda civic nie był wstanie przekroczyć 136 km/h.
- W Nigerii nie wolno zakładać tykwy na głowę
- Nie płacisz mandatów, stracisz prawo jazdy
- Nie płać mandatów!
- Lis parkuje na zakazie
- Co można robić w pędzącym samochodzie
- Książkiewicz wjechała w tłum ludzi
- Tokijska policja "torturuje" palaczy
- Dlaczego Włoszka prowadziła auto kolanem?
- Anna Guzik dostała mandat
- Nie zapłacił mandatów za... dwa miliony dolarów
- Zwyciężczyni wyścigu IndyCar dostała mandat
- Grosz do grosza składał na łapówkę
- Za 245 mln zł radar na każdej drodze
- Marta Kaczyńska parkuje, gdzie chce
- Dmuchany ratownik dostał mandat
- Steczkowska w rękach policji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dale Lyle ze Staple Hill w Anglii, dostał niedawno list od policji z informacją, że fotoradar złapał go na jeździe z niedozwoloną prędkością. 21-letni kierowca, właściciel 14-letniej Hondy, nie chciał płacić i postanowił niewinności dochodzić w sądzie. Groziła mu w końcu kara wysokości 1000 funtów (około 4,8 tysiąca złotych) i zawieszenie prawa jazdy na pół roku.
Sąd magistracki nakazał mu udowodnić, że jego auto nie pojedzie z prędkością, przy jakiej złapał go ponoć radar.
By to zrobić, musiał odkupić sprzedane niedawno auto za 500 funtów i wydać drugie tyle na opinię niezależnego eksperta, który przejechał się Hondą po zamkniętym torze. Faktycznie, samochód nie był wstanie przekroczyć 136 km/h.
Rzecznik sądu przyznał, że zarzuty oddalono z braku podstaw oskarżenia. Młody kierowca jest dumny, że wygrał z "systemem" ale martwi się, że nie odzyska wydanych na walkę o dobre imię funtów. Taka była cena jego niewinności.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!