Dziennik.plRozrywka

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 36°C

Włodarczyk w gipsie. Szczęście, że żyje

2009-01-19 | Ostatnia aktualizacja: 20:08 | Komentarze: 0 | skomentuj
Aktor miał wypadek na nartach

Aktor miał wypadek na nartach Fot. Artur Hojny / Inne

"To się mogło skończyć tragicznie" - mówił Marek Włodarczyk dziennikarzom po wyjściu ze szpitala. Aktor trafił tam po narciarskiej kolizji. Zjeżdżając ze stoku nadział się na nieodpowiedzialnego narciarza, który szarżował na śniegu. Brawura szaleńca skończyła się dramatycznie dla bohatera "Kryminalnych".

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Po wizycie w szpitalu okazało się, że Włodarczyk ma zerwane ścięgna w barku - czytamy w "Fakcie". "Lekarze mówią, że przez trzy miesiące powinienem mieć usztywnioną rękę. Ale jak tu grać z gipsem?" - pytał zdenerwowany aktor. "Na szczęście ból nie jest jakoś szczególnie dotkliwy" - dodał w "Fakcie" już spokojniejszym głosem.

Pan Marek podczas imprezy w Zakopanem miał się ścigać z innymi gwiazdami na stoku. Wypadek dopadł go podczas treningu. "40 lat jeżdżę na nartach i jeszcze nigdy nie miałem wypadku" - wyznał w "Fakcie" serialowy komisarz Zawada.

"Jechałem spokojnie, aż nagle zauważyłem, że ktoś jedzie wprost na mnie" - opowiada "Faktowi" aktor. "Z całym impetem wjechał we mnie. Przewróciłem się i usłyszałem zgrzyt w prawym ręku..."


>>>Więcej na eFakt

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«