Fronczewski miał problemy z kasą
Piotr Fronczewski uchodzi za sympatycznego aktora, ale w życiu czasami puszczają mu nerwy. Co więcej, gdy coś pójdzie nie po jego myśli, dostać się może nawet Bogu ducha winnej osobie. Tak było z kasjerką, która zwróciła mu uwagę, że aktor nie stoi w tej kolejce, co trzeba.
- Esbecy bali się kabaretu "Pod Egidą"
- Hit na lato - "Będę brał cię w aucie"
- Maciej Damięcki przez 16 lat był agentem SB
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Paparazzi "Faktu" uwiecznili na zdjęciach scysję, której przyglądali się w jednej z sieciowych restauracji. Fronczewski chciał w niej kupić coś na ząb. Jedzenie chciał
zamówić na wynos, a stanął w kolejce, gdzie zamawiali goście jedzący na miejscu.
Swoje odczekał i gdy już zamierzał zapłacić za zakupy, od pani kasjerki dowiedział się, że stoi w złej kolejce. Powinien bowiem kierować się do kasy obok. Lekko zezłoszczony gwiazdor
próbował zapłacić w kasie, przy której po odstaniu swego się znalazł, ale w końcu skapitulował i posłusznie skierował się do drugiego stanowiska. Widać było, że niechętnie to czyni -
relacjonuje bulwarówka.
>>>Więcej na eFakt
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!