Nie jedz jak Mojżesz, bo zachorujesz
W biblioteczce głęboko wierzących ludzi znaleźć można czasem obok Biblii także podręczniki o zaletach staro i nowotestamentowej diety. Okazuje się, że większość z nich to zbiór porad równie szkodliwych, co niepraktycznych. Dowiódł tego teolog-dietetyk ze szkockiego uniwersytetu St Andrews.
- Jezus jak He-Man, Maria jak Barbie
- Powstanie Biblia dla gejów i lesbijek
- Biblia uratowała mu życie... dosłownie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Menu antycznych Izraelitów pozbawione było prawie mięsa i warzyw, opierało się głównie na płaskich chlebkach, takich jak naan. Do tego sałatka z nasion. Owoce były rzadkim deserem.
Dieta była wystarczająco kaloryczna, by umożliwić przeżycie, ale brak w niej było tak potrzebnych człowiekowi witamin i minerałów.
"Jest wiele książek wychwalających tę dietę, bo uważa się ją za niskotłuszczową a bogatą w błonnik" - tłumaczy dr Nathan MacDonald. "Choć czasem jedli mięso,
to bez warzyw czy owoców trudno nazwać to dietą zbalansowaną" - dodaje.
Swoją teorię dr MacDonald opiera na badaniach szczątków pradawnych Izraelitów. Badał między innymi ich kości i stwierdził, że byli anemikami. Chorowali głównie przez brak żelaza w
diecie.
W swojej książce "What Did The Ancient Israelites Eat? Diet In Biblical Times" ostrzega więc przed pochopnym przechodzeniem się na biblijną dietę.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!