Król z misiem i wódką? To tylko satyra
Obrażanie czy naśmiewanie się z głowy państwa to nie polski wynalazek, choć ostatnio - dzięki m.in. posłowi Palikotowi - twórczo udoskonalony. Ze swojego monarchy zakpili też satyrycy hiszpańscy. Prokurator stanął w obronie dobrego imienia Jana Karola i zażądał ich ukarania. Sąd jednak satyryków uniewinnił.
- Palikot może pytać prezydenta o alkohol
- Polowanie w getcie bogaczy
- Olejniczak wybaczył Oleksemu "narcyza"
- Ojciec Rydzyk nie obraził Żydów
- Skarży wojsko, bo koledzy go przezywają
- Znany satyryk: Czy prezydent jest zdrowy?
- Obraził prezydenta, chce dla siebie kary
- Kreskówka o Koperniku podbije świat?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trzej hiszpańscy satyrycy przed dwoma laty kpili na łamach gazet z doniesień o udziale monarchy w polowaniu na niedźwiedzie w Rosji.
Fotomontaż w dziale satyrycznym baskijskiej gazety "Deia" prezentował monarchę wraz z niedźwiedziem i beczką wódki. Tytuł głosił: "Był zalany", przy czym autorzy nie sprecyzowali, czy chodziło o króla, czy o misia.
W baskijskiej gazecie "Gara" niepochlebne słowa na temat Juana Carlosa włożono w usta misiowi Yogi z popularnej kreskówki.
Prokurator żądał ukarania autorów tych kpin grzywną w wysokości prawie 11 tysięcy euro za obrazę monarchy. Sąd uznał jednak, że istnieją uzasadnione wątpliwości, czy satyrycy rzeczywiście chcieli obrazić Jana Karola.
Podczas polowania króla w Rosji w rosyjskich i hiszpańskich mediach krążyły doniesienia, że Jan Karol zastrzelił oswojonego misia Mitrofana, napojonego wcześniej wódką. Władze rosyjskie stanowczo zaprzeczały.




























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!