Dziennik.plRozrywka

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 33°C

Pilna:Dwa pociągi zderzyły się czołowo w pobliżu stacji Warszawa Zoo. Dwie osoby są ranne

Chińczyka zabiła rakieta meteo

2008-12-17 | Ostatnia aktualizacja: 19:41 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wszyscy myśleli, że pana Wanga Diange zabił piorun. Dopiero gdy jego ciało eksplodowało w krematorium, odkryto prawdziwą przyczynę śmierci. Chińczyka zabiła mała rakieta meteorologiczna. Trafiła w jego dom.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tego dnia, gdy Wang Diange zginął, nad domem przechodziła potężna burza. Wszyscy myśleli, że eksplozja, uszkodzenia dachu i śmierć mężczyzny związane były z uderzeniem pioruna. Śledztwo niczego nie wykazało, zwłoki odesłano do krematorium. Tam jednak stało się coś niezwykłego.

Piec krematoryjny eksplodował chwilę po tym, jak włożono tam ciało zabitego mężczyzny. W nadpalonych zwłokach znaleziono dziwny kawałek stopionego metalu. Na trop prawdziwej przyczyny zgonu i powód eksplozji naprowadziły policję wojskowe numery seryjne wybite w metalu.

Okazało się, że wszystkiemu winna była miejscowa stacja klimatologiczna. Feralnego dnia jej pracownicy strzelali w chmury rakietami wypełnionymi jodkiem srebra. Rozpylając go w powietrzu chcieli gradobicie przemienić w ulewę i uchronić okoliczne uprawy tytoniu.

Kilka niewybuchów spadło na ziemię, prosto w dom pana Wanga Diange. Ładunek jednej wbił się w ciało mężczyzny i tkwił tam nieodkryty aż do kremacji.

Jan Sochaczewski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«