Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkła kontaktowe uratowały wzrok kotu

15 grudnia 2008, 17:25
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Szkła kontaktowe uratowały wzrok kotu
Inne
Przyszłość 15-letniego kota Ernesta nie rysowała się w zbyt różowych barwach. Bo Ernest widział coraz gorzej. I gdy wydawało się, że kot zupełnie straci wzrok, uratowały go... szkła kontaktowe.

I kto powiedział, że koty nie mogą nosić szkieł kontaktowych? O cudownym uzdrowieniu Ernesta pisze brytyjski "Daily Mail".

Ernest w ogóle ma dużo szczęścia, bo trzynaście lat temu cudem uratowano go po tym, jak wpadł pod samochód. Teraz biedny kot w szybkim tempie zaczął tracić wzrok. Ze względu na możliwe komplikacje operacja nie wchodziła w grę.

Wszystko jednak dobrze się skończyło, bo kot doskonle czuje się w szkłach kontaktowych. Ślepota już mu nie grozi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj