Australijczycy chcą mieć trzecią płeć
W paszportach i na prawach jazdy części Australijczyków pojawić się może niedługo wpis o odmiennej, od znanych nam, płci właściciela. Ani kobieta, ani mężczyzna tylko coś pomiędzy. Dokładnie "interpłeć". Dąży do tego rządowa Komisja Praw Człowieka i Równych Szans.
- Pan burmistrz zostanie kobietą
- Kelly Osbourne chudnie z transseksualistami
- Międzynarodówka homoseksualistów zawiąże się w Warszawie
- Płeć została zapisana w genach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W rozsyłanych przez komisję broszurach "Sex Files - prawne uznanie płci: proponowana reforma" wnioskuje o uznanie dodatkowej płci, z którą utożsamiają się
transseksualiści.
"Uznanie interpłci: osoby, które nie mogą lub nie identyfikują się jako mężczyzna lub jako kobieta, mogłyby wybrać interpłeć i umieścić taki opis na akcie urodzenia i innych
dokumentach" - można przeczytać w ulotce.
Co ciekawe, wiele australijskich organizacji skupiających mniejszości seksualne oczekuje, że reforma pójdzie krok dalej. Trzy płcie to dla nich za mało, i oczekują możliwości wyboru
czwartej, "innej". Wedle osób potrzebujących takiego rozwiązania, ich płci nie da się określić - nieustannie podlega ona zmianie.
"Propozycja komisji nie idzie wystarczająco daleko, mężczyzna, kobieta i interpłeć to zbyt mało" - stwierdziła ostatnio Tracie O'Keefe, rzeczniczka Sex and Gender Education
Australia.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!