Burmistrz przykuł się łańcuchem
Ma wielki żal do gazety "La Repubblica". Tak wielki, że burmistrz Florencji postanowił się przykuć łańcuchem do słupa na parkingu przed siedzibą gazety. Dziennik oskarżył polityka, że zamieszany jest w aferę korupcyjną przy budowie stadionu, który ma powstać na peryferiach miasta.
- Rozebrała się do naga, bo na nią gwizdali
- Tadeusz Drozda na wysypisku śmieci
- Myszka Miki zakuta w kajdanki
- Piosenkarz maluje obrazy własną krwią
- Nadzy ekolodzy przykuli się do drzew
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
53-letni Leonardo Domenici stanął przed gmachem redakcji "La Repubblica", opasany łańcuchem, do którego przyczepił tabliczkę z napisem: "tak dla obrony honoru i godności".
Włoski dziennik ujawnił niedawno, że florencka prokuratura sprawdza, czy zgoda na budowę stadionu w dzielnicy Castello nie została udzielona za łapówkę. Początkowo planowano, że powstanie tam park. Według gazety, w skandal może być zamieszanych dwóch asesorów, w sprawie których wszczęto dochodzenie, ale nie wyklucza się udziału w niej również samego burmistrza.
Domenici stanowczo odpiera zarzuty. Oskarżenia korupcyjne odebrały mu całą przyjemność z pracy. W ostatnim wywiadze dla gazety "Corriere della Sera" powiedział, że jest "zniesmaczony" polityką i z niej definitywnie odejdzie.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!