Polak chciał porwać zwłoki mamy Terminatora?
Austriacka policja tropi gang, który wykradł zwłoki miliardera Friedricha Karla Flicka. Na jego czele może stać Polak - wynika z książki jednego z niedoszłych złodziejów zwłok. Herszt grupy miał też planować napad na grobowiec Schwarzeneggerów, gdzie jest pochowana mama Arnolda - słynnego aktora i polityka.
- Zwłoki leżały dobę na parkingu
- Zastrzelili porywaczy, ocalili turystów
- Chcieli porwać biznesmena, są za kratami
- Brodata blondynka napadła na bank
- Włamali się z bronią po ubijaczkę do jajek
- Jola Rutowicz odzyskała konia
- Talibowie: To my porwaliśmy Polaka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć książkę "Cholerni bramkarze" (Scheiss Türsteher) Karl Painer opublikował już dwa lata temu, świat usłyszał o niej, gdy
historie w niej opisane połączono ze zniknięciem ciała Friedricha Karla Flicka w listopadzie tego roku - pisze austriacka gazeta "Kurier".
Zeznania autora dowodzą, że policja może być na tropie porywaczy zwłok znanych osób. Rodzina Flicków dorobiła się wielomiliardowej fortuny na niewolniczej pracy więźniów w obozach
koncentracyjnych w czasie II wojny światowej. Senior rodu do ostatnich dni nie opuszczał rodzinnego domu w Austrii bojąc się porwania. Stało się to dopiero po jego śmierci.
Jako jednego ze świadków policja przesłuchała Karla Painera. Zeznał on, że w 2001 roku o pomoc przy kradzieży trumny z grobowca Schwarzeneggerów w Styrii zwrócił się do niego były kolega z celi. Pracujący wówczas jako "bramkarz" w klubie nocnym, Polak zaproponował mu udział w kradzieży i szantażu aktora.
Painer odmówił, ale po kilku latach opisał wszystko w książce. Policja wiąże ze sobą obie sprawy, czekając na ruch ze strony porywaczy. Jak dotąd, nikt się nie zgłosił.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!