Dziennik.plRozrywka

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 33°C

Nie nazywaj mnie Brytyjczykiem!

2008-11-13 | Ostatnia aktualizacja: 18:54 | Komentarze: 0 | skomentuj

By uniknąć wrażenia, że istnieje "jakakolwiek wspólnota", radcy walijskiego Caerphilly zakazali urzędnikom miejskim używania określenia Brytyjczyk. Oficjele twierdzą, że mówienie do Szkota, Walijczyka czy Irlandczyka z Północy per Brytyjczyk jest obraźliwe, donosi Daily Mail.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W ulotce przesłanej do 9 tysięcy urzędników można wyczytać, że "Idea brytyjskości fałszywie sugeruje istnienie jakiejś wspólnoty - wielu Szkotów, Walijczyków i Irlandczyków nie życzy sobie, by nazywać ich Brytyjczykami. Kraj określany tym mianem zawiera przecież różnorodność kultur, języków i religii".

Autorem zaleceń dla urzędników był minister pracy Ron Davies. W 1998 roku wyrzucono go z rządu po skandalu z męską prostytutką. Od pięciu lat przewodniczy specjalnej komisji doradzającej samorządom w sprawach polityki równości rasowej (Valleys Race Equality Council, Valrec).

David Davies, członek partii konserwatywnej powiedział gazecie, że nie ma absolutnie nic obraźliwego w określaniu ludzi Brytyjczykami.

"To poprawność polityczna na granicy szaleństwa. Organizacje takie, jak Valrec za publiczne pieniądze propagują swoje wąsko pojmowane, nacjonalistyczne pomysły" - tłumaczy.

"Zamiast tego, powinna działać jedna organizacja promująca brytyjskość i zachęcająca do tego, by wszyscy żyjący w tym kraju, niezależnie od pochodzenia i koloru skóry, stanęli dumnie pod brytyjską flagą" - dodaje.

Jan Sochaczewski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«