Monika Olejnik obiegła Pałac Kultury i Nauki
Dla warszawiaków spacerujących przed Pałacem Kultury i Nauki to był niecodzienny widok. Oto z porannej mgły wyłoniła się biegnąca i zdyszana Monika Olejnik. We wrześniu założyła się z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim o to, czy Michał Listkiewicz pozostanie prezesem PZPN na następną kadencję. Przegrała i dziś musiała wypełnić honorowe zobowiązanie - obiec pałac.
- TVN nie daruje prezydentowi za Olejnik
- Morał z zakładu
- Posłowie podlizują się Monice Olejnik
- Olejnik: Szef Kancelarii Prezydenta kłamie
- Nagła dymisja w ministerstwie sportu
- Olejnik: Nie czuję się wzorem dla Polek
- Hazard zgubił Monikę Olejnik
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
5 minut 50 sekund - tyle Monice Olejnik zajęło obiegnięcie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Na mecie na placu Defilad czekał na nią kordon dziennikarzy i... minister Mirosław Drzewiecki z bukietem czerwonych róż. Zadyszana, ale uśmiechnięta od ucha do ucha dziennikarka przyjęła kwiaty, przyznając, że jest z siebie dumna.
"Czego się nie robi dla Michała Listkiewicza - żeby go nie było" - stwierdziła, łapczywie łapiąc powietrze. Dziennikarze pytali ministra Drzewieckiego, czy mu nie wstyd, że z jego powodu kobieta się tak zadyszała, na co odpowiedział: "Jestem dumny z pani Moniki - pokazała facetom, że trzeba umieć przegrywać zakłady".
Dlaczego Monika Olejnik obiegła pałac? 5 września w audycji Radia ZET minister Drzewiecki zawarł z nią zakład. Olejnik uważała, że Listkiewicz pozostanie prezesem PZPN na kolejną kadencję. "Z panią też mogę się założyć, że Listkiewicz nie będzie prezesem po wyborach" - powiedział wówczas minister sportu.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!