Gwiazdy się buntują i mówią: Idź głosować!
Pamiętacie filmik, który wyprodukował Leonardo di Caprio? Aktor postanowił w dość przewrotny sposób zachęcić ludzi do głosowania w listopadowych wyborach w USA i skrzyknął największe gwiazdy Hollywood, by zaapelowały do kamery: "Nie głosuj!". Jego najnowsze wideo jest parodią poprzedniego, ale równie przekonującą.
- Barack Obama jak nowy Che Guevara
- Amerykanie tłumnie podążą do urn
- Przytul sobie przyszłego prezydenta
- Gwiazdy mówią: Nie głosuj
- Indiana Jones ratuje przyrodę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W nowej reklamówce uczestniczą m.in. Tom Cruise, Cameron Diaz, Shia LaBeouf, Snoop Dogg i Sacha Baron Cohen w roli kazachskiego dziennikarza Borata, a za kamerą stoi Steven Spielberg.
Tym razem jednak gwiazdy w ogóle "nie są przekonane" do wizji reżysera i nie zamierzają jej realizować. "Jak to <Nie głosuj>? Ale przecież to nie ma sensu?" - pyta z niedowierzaniem Julia Roberts, gdy słyszy, co ma powiedzieć. Podobnie reaguje Will Smith, który zaczyna pouczać Spielberga: "Naprawdę szanuję cię, masz te nagrody i w ogóle, ale cały ten pomysł jest do niczego." Przeciw jego scenariuszowi buntują się też Harrison Ford, Justin Timberlake i wszystkie występujące w filmie gwiazdy.
Zdesperowany reżyser drze notatki i mówi wszystkim, żeby po prostu mówili z serca. I w tym gwiazdy czują się najlepiej. "Głosuj, bo tym razem pierwszy Afroamerykanin może znaleźć się w Białym Domu" - zachęca Snoop Dogg. "Głosuj, bo to dopiero drugi raz w historii, gdy kobieta kandyduje na wiceprezydenta" - wtóruje mu Jason Segel. Na koniec wszyscy zachęcają do zarejestrowania swojego udziału w wyborach poprzez stronę www.declareyourself.com.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!