Japońska roślina prowadzi własny blog
Blogi prowadzą politycy, dziennikarze, aktorzy. Ale wszyscy oni bledną przy nowej gwieździe japońskiej blogosfery - Midori. To... roślina, której odczucia komputer tłumaczy na japoński i wrzuca do internetu. Jej blog jest najchętniej odwiedzanym w Kraju Kwitnącej Wiśni.
- Jak prasa milczy, to net się trzęsie
- Najstarsza blogerka świata nie żyje
- Liderzy lewicy płacą za pisanie swoich blogów
- Umierający profesor uczy przez internet, jak żyć
- Jan Rokita wchodzi do internetu
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Było pochmurno. To bardzo zimny dzień" - oto ostatni wpis do blogu Midori. Wszystko dzięki specjalnym czujnikom, które odczytują elektryczne impulsy z liści roślinki. Potem komputer tłumaczy odczucia kwiata na japoński i wrzuca na strony internetowe.
"Chcieliśmy dowiedzieć się, co czują rośliny i jak reagują na świat" - tłumaczy portalowi Meeja, Satoshi Kuribayashi z uniwersytetu Keio. A Midori okazała się prawdziwym przebojem japońskiego internetu. Wszyscy chcą się dowiedzieć, co czuje mała roślinka, która spokojnie rośnie w jednej z japońskich kawiarni.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!