Britney Spears trafi za kraty?
Być na samym szczycie i nagle znaleźć się w przepaści. To w wielkim skrócie historia kariery Britney Spears. Teraz jeszcze gwiazdka może pójść na pół roku do więzienia za uszkodzenie swoim samochodem auta stojącego na parkingu. W dodatku Spears nie miała wtedy prawa jazdy. Wyrok już w tym tygodniu.
- Britney w saunie. Całkiem naga!
- Szaleństwa Britney kosztowały ją 61 milionów dolarów
- Oto nowy dom Britney Spears
- Britney uprawiała seks i piła od dziecka
- Komu Britney ukradła seksowną figurę?
- Britney rozbiła auto, bo się malowała
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przysięgli nie mogli ustalić jednomyślnej decyzji, dlatego prowadzący proces sędzia ogłosił przerwę. Ale nie oznacza to, że Britney Spears uniknie kary. Sprawa jest odroczona do piątku. Być może wtedy uda się przysięgłym porozumieć w sprawie orzeczenia.
Upadła gwiazdka muzyki pop w sierpniu zeszłego roku zahaczyła cudzego mercedesa, parkując swój samochód. Nawet nie spojrzała na auto, które uszkodziła. Dlatego została oskarżona o zniszczenie i ucieczkę z miejsca kolizji. Dodatkowo ciąży na niej zarzut braku ważnego prawa jazdy. Grozi za to pół roku więzienia.
>>>Britney straciła majątek przez swoje szaleństwa
Spears nie pojawiła się na sali sądowej przez cały proces. Reprezentuje ją tam adwokat. Gdyby jednak została skazana, prawnik już jej nie uratuje. Piosenkarka będzie musiała odsiedzieć wyrok osobiście.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!