Szukali mordercy gumowej lalki
Japońscy policjanci gorliwie zabrali się do poszukiwania sprawcy zabójstwa znalezionej w lesie młodej kobiety. Od razu zaczęli śledztwo, chcąc złapać mordercę, zanim znów zabije. Przesłuchali spacerowiczów, zebrali wszystkie ślady, ale ich zapał ostudził raport patologa. Okazało się, że pod drzewami leżał nie trup młodej kobiety, a doskonale wykonana lalka z sex-shopu.
- Pod grubym politykiem załamało się krzesło
- Zamordował ministra, bo uśpiono mu pieska
- Krwawy ślad zmylił szwajcarską policję
- Wpadka w porannym paśmie dla rolnika
- Barbie szokuje wulgarnym wyglądem
- Ukraińcy zrobili lalkę z Hitlera
- Pójdą do więzienia za seks na plaży
- Jak sobie zrobić sztuczne dziecko?
- Policja negocjowała z... kartonem
- Pierwsza Barbie poszła pod młotek
- Nowe manekiny dla przyszłych lekarzy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policję do lasu wezwali grzybiarze, którzy znaleźli owinięte w folię zwłoki młodej dziewczyny ze sznurem zadzierzgniętym wokół szyi - pisze portal ZakZak. Policjanci myśleli, że w regionie pojawił się morderca-gwałciciel i chcieli dołożyc wszelkich starań, by znaleźć go, zanim znów zabije.
Dziesiątki policjantów przetrząsało miejsce zabójstwa i przepytywało ludzi. Lokalni dziennikarze już przygotowali teksty o wstrząsającej zbrodni... Wszystko przerwał raport patologa.
Lekarze stwierdzili, że makabryczne znalezisko nie jest tym, czym się wydawało. W folię nie były zawinięte kobiece zwłoki. Po prostu ktoś znudził się... lalką z seks-shopu, która wyglądała jak prawdziwa kobieta, i wyrzucił ją do lasu.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!