Paris Hilton chce zostać prezydentem
Najbardziej rozbrajająca blondynka USA wciąż nie może poradzić sobie z tym, że John McCain posłużył się jej wizerunkiem w wyborczej reklamówce, porównującej Baracka Obamę do gwiazd showbussinessu. Paris Hilton eksploatuje temat w kolejnym wideo promującym jej "kandydaturę" w listopadowych wyborach. Tym razem wybrała sobie na doradcę Martina Sheena...
- Paris Hilton jest po prostu gorąca!
- Paris Hilton zdewastowała moskiewski hotel
- Niemożliwe! Paris Hilton da się lubić...
- Ameryka wybierze prezydenta w bikini
- Ukradli Paris Hilton dwa miliony dolarów
- Obama i McCain jak superbohaterowie
- Paris Hilton kupiła dom publiczny
- Cristiano Ronaldo nie chciał Paris Hilton
- Oto nowy wybranek Paris Hilton
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W swoim drugim już wideo (pierwsze powstało w sierpniu) gwiazdka wypytuje 68-letniego aktora, jak to jest być "udawanym prezydentem". Sheen, który w latach 1999-2006 grał gospodarza Białego Domu w telewizyjnym serialu "Prezydencki poker", z powagą odpowiada jej: "Bycie <udawanym prezydentem> jest obecnie o wiele trudniejsze, niż gdy sam się tym zajmowałem".
Potem Sheen wdaje się w dyskusję na temat Iraku, polityki zagranicznej i kryzysu ekonomicznego. "Poważnie. To jest największa depresja od czasów <Pamiętnika>!" - mówi Paris o załamaniu na rynkach finansowych, nawiązując do hollywoodzkiego melodramatu z 2004 r.
W trakcie pogaduszek dziedziczki hotelarskiej fortuny z Martinem Sheenem na nagraniu na chwilę pojawia się jego syn - również aktor - Charlie, który obiecuje zagłosować na gwiazdkę w wyborach.
27-letnia gwiazdka w specjalnym oświadczeniu prasowym wyznała, że ma nadzieję, iż jej wideoparodia zachęci ludzi do wzięcia udziału w listopadowych wyborów.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!