Bezrobotny znalazł i oddał tysiące euro
To się nazywa uczciwość. Choć sam był bez grosza przy duszy, bezrobotny Niemiec, który przy ruchliwej szosie znalazł kopertę z gotówką i klejnotami, zaniósł ją na policję. Jak stwierdził, oddał je, bo nie chciał później mieć wyrzutów sumienia.
- Polka zamarzła w grocie w wigilijną noc
- Cudem odzyskał zgubione 10 tysięcy
- Ochroniarz znalazł 31 tysięcy złotych i oddał
- Niesamowita historia pewnego długu
- Listonosz ukradł emerytom 13 tysięcy zł
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"56-letni robotnik budowlany Thomas Liedtke, ojciec kalekiego syna, utrzymujący rodzinę z zasiłku dla bezrobotnych, zauważył wielką brązową kopertę, kiedy jechał na rowerze w pobliżu miejscowości Ermstedt" - mówi rzecznik turyńskiej policji.
W kopercie znalazł 16 tysięcy euro, pierścionek, medalion, naszyjnik i kolczyki. "Te pieniądze byłyby dla mnie darem niebios. Przydałyby się na zapłacenie rachunku za ogrzewanie. Ale ruszyło mnie sumienie. To była trudna decyzja, żeby iść na policję" - przyznał Liedtke gazecie "Bild".
Według rzecznika policji, na razie nikt nie zgłosił zagubienia koperty z gotówką i kosztownościami.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!