Lis parkuje na zakazie
Reporterzy "Faktu" i strażnicy miejscy tym razem przyłapali dziennikarkę Hannę Lis. Choć mandat dostała za parkowanie w niedozwolonym miejscu, gazeta pochyliła się nad jej losem.
- Lamborghini zbudował we własnej piwnicy
- Mandat dla Kaczyńskiej
- Kalisz: Co?! Dali mi mandat?
- Gronkiewicz-Waltz parkuje gdzie chce
- Udowodnił, że nie przekroczył prędkości
- Już nie odmówisz policji przyjęcia mandatu
- Aktor woził ukochaną na flaku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Znalezienie wolnego miejsca parkingowego w centrum Warszawy nie jest łatwe. Znana dziennikarka, nie chcąc spóźnić się na wieczorne wydanie "Wiadomości", zostawiła swój samochód w niedozwolonym miejscu. Wszak kiedy człowiek śpieszy się do pracy, nie może sobie zawracać głowy takimi drobnostkami - ironizuje bulwarówka.
>>>Zobacz, gdzie parkują gwiazdy
Jej auto stało więc cały dzień na chodniku, blokowało miejsce pieszym oraz utrudniało przejazd ulicą innym kierowcom. Czy był to jednak wystarczający powód, żeby karać prezenterkę mandatem? - pyta "Fakt". Zdaniem straży miejskiej - jak najbardziej. I tak po zakończonej pracy na dziennikarkę czekała niemiła niespodzianka.
Aby uniknąć w przyszłości podobnych przygód, "Fakt" radzi Hannie Lis wyjeżdżać z domu kilka minut wcześniej. Jest szansa, że wtedy wystarczy jej czasu na znalezienie miejsca parkingowego i nie narazi się ponownie straży miejskiej.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!