Elżbieta II zatrudnia na czarno
Królowa Elżbieta II będzie musiała sama podawać popołudniową herbatę swojemu mężowi i gościom. Przynajmniej do czasu, gdy znajdzie nowego lokaja. Musiała bowiem zwolnić swojego rosyjskiego ulubieńca, Igora, który... pracował w Pałacu Buckingham na czarno. Urzędnicy królowej nie zadbali bowiem o załatwienie mu zezwolenia na pracę w Wielkiej Brytanii.
- Szef kuchni mieszkał w zamrażarce
- Piwo, zamiast do pubu, trafiło do królowej
- Internetowy debiut brytyjskiej królowej
- Królowa prosi Google'a o pomoc
- Brytyjska królowa bierze przykład z Kaczyńskiego?
- Robert Plant i Terry Pratchett to już szlachta
- Królowa Elżbieta II od dziś jest najstarsza
- Domagają się dymisji szefów telewizji za obrazę królowej
- Brytyjska królowa walczy z BBC
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Igor Gołowanow przyjechał do Wielkiej Brytanii osiem lat temu, by studiować hotelarstwo. Miał wizę studencką. Gdy skońcył studia, zatrudniono go w jednym z brytyjskich hoteli. Po specjalnym kursie trafił do ekskluzywnego grona służby pałacowej w charakterze lokaja.
Ujął królewską rodzinę miłym sposobem bycia, pogodnym usposobieniem, inteligencją i umiejętnością eleganckiej obsługi gości.
Niestety, brytyjscy urzędnicy imigracyjni są bezwzględni. Nawet wobec pracowników Pałacu Buckingham. Gdy odkryli, że 32-letni Rosjanin nie ma pozwolenia na pracę w Wielkiej Brytanii, uznali go za "nielegalnego imigranta". Gołowanowa natychmiast usunięto ze służby pałacowej - pisze dziennik "The Sun". Według gazety, Rosjanin może zostać wydalony z Wysp.
Igor wyjaśnił gazecie, że w Pałacu Buckingham nie sprawdzano jego dokumentów, a on sam uważał, że skoro pracuje dla rodziny królewskiej, nie musi troszczyć się o załatwianie formalności.
Rosjanin ma żal do Pałacu, który - jego zdaniem - zaniedbał sprawę i sam złamał prawo zatrudniając go. Uważa, że urzędnicy zrzucają winę na niego i namawiają go do jak najszybszego wyjazdu.
"Sądzę, że źle mnie potraktowano" - wyznał Igor, mówiąc, że kocha Wielką Brytanię, jej kulturę, kuchnię, ludzi i ich poczucie humoru. Rosjanin liczy więc, że ktoś się za nim ujmie i pomoże mu zostać na Wyspach.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!