Komorowski robi wino na działce
Marszałkowi Sejmu nie popsuły smaku drogie i cierpkie francuskie wina, sączone przy oficjalnych okazjach i na dyplomatycznych przyjęciach. "Fakt" zauważył, że od wymyślnych francuskich szczepów Bronisław Komorowski woli wino własnej roboty. I ochoczo pędzi je na działce.
- Palikot: Komorowski na prezydenta!
- Posłowie policzą zanim zgłoszą projekt
- Komorowski łamie przepisy i dobre obyczaje
- Komorowski nie chce być prezydentem, ale...
- Komorowski: Nie śpieszmy się z tarczą
- PiS: Ukarać Komorowskiego za Palikota
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Fakt" podpatrzył marszałka Komorowskiego, gdy spędzał weekend w swojej daczy na Suwalszczyźnie. Zjadł z żoną w altance śniadanie, potem zapamiętale wyrywał chwasty. Posadził też parę drzewek - opisuje "Fakt".
Ale to nie machanie łopatą sprawiło mu największą przyjemność. Twarz marszałka Sejmu rozpromieniała, gdy po pracy pochylił się nad gąsiorkiem wina domowej roboty - pisze "Fakt". Długo i ze znawstwem sprawdzał, jak przebiega fermentacja owoców i degustował smak.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!