Pannie Tusk popsuł się silnik
Marny finał romantycznego rejsu. Córka premiera, Katarzyna Tusk, wybrała się na przejażdżkę motorówką ze swoim narzeczonym, Staszkiem Cudny. Problem w tym, że na morzu motorówka odmówiła posłuszeństwa.
- Kasia Tusk zdała egzamin na prawo jazdy
- Córka Tuska śmiało pokazała nogi
- Tak Tuskówna kłóci się z chłopakiem
- Po co Kasia Tusk zdjęła rejestrację z auta
- Córka Tuska zgłębi tajniki seksuologii
- Córka zazdrości Tuskowi opalenizny
- Kasia Tusk pokochała chłopaka Cudnego
- Tusk kłóci się w szalecie
- Ile są warte córki polityków?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W niedzielne upalne popołudnie córka premiera wybrała się do swojego chłopaka Staszka Cudnego do Gdyni. Popędzili do portu i wypożyczyli niewielką motorówkę. Jednak już po chwili spotkała ich niemiła niespodzianka - skwapliwie odnotowuje "Fakt".
"Udało nam się przepłynąć tylko kilka metrów i łódź się zatrzymała. Coś wciągnęło się do turbiny" - opowiada bulwarówce zawiedziona premierówna.
Gdy doszło do awarii, jej narzeczony zrzucił koszulkę i wskoczył do morza. Mimo że woda sięgała mu ledwo do kolan założył maskę do nurkowania. Zanurzył się i pod wodą próbował naprawić motorówkę. Kombinował z kotwicą, zanurzał się w wodzie, ale łódź ani drgnęła.
W tym czasie Kasia doglądała wszystkiego z góry. "Jak ktoś schodzi z pokładu do wody, to ktoś inny musi sprawdzać, czy on wypływa, czy wszystko jest w porządku" - tłumaczy z przejęciem córka premiera.
Kłopotami zakochanych w końcu zaniepokoili się przechodnie, którzy sytuację obserwowali z brzegu. Zaalarmowali pilnujących portu policjantów, a ci pospieszyli na pomoc. Po godzinie zmagań udało im się odholować zepsutą łódź do portu. Nadzieje na romantyczny rejs rozwiały się ostatecznie - martwi się "Fakt".















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!