Tak się bawią na imprezie u Rokity
Szampan i długie rozmowy przy stole - tak wyglądało przyjęcie urodzinowe Jana Rokity. Polityk skończył w środę 49 lat - donosi "Fakt". Pierwsze życzenia złożyła osobiście solenizantowi jego żona Nelli. Specjalnie przyjechała do Krakowa z Warszawy.
- Rokita: Uwielbiam Wałęsę, bo to patriota
- Węgierski premier uratował rzeczniczkę
- Jest sposób na Jana Rokitę
- Ale ci Rokitowie zmyślni!
- Jan Rokita wreszcie znalazł pracę
- Jan Rokita rzuca politykę dla internetu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wcześniej, jeszcze w stolicy, kupiła prezenty dla swojego Janka: obraz i kosmetyki w ekskluzywnej perfumerii - wylicza "Fakt".
Z pakunkami, prosto z dworca, pojechała do domu, gdzie już czekał na nią mąż. A potem państwo Rokitowie już razem wybrali się do jednej z restauracji na krakowskim starym mieście, gdzie zarezerwowali salę dla gości.
Wielkiej pompy nie było, ale wszyscy goście dostali lampkę szampana i drobne zakąski. Były niekończące się rozmowy i żarty. Gdy jubilat zabawiał towarzystwo, Nelli raz po raz wymykała się przed restaurację, by zaczerpnąć świeżego powietrza. Nic dziwnego, impreza trwała ponad pięć godzin - pisze "Fakt".














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!