Idą do sądu, by walczyć o "lesbijki"
Mieszkanki wyspy Lesbos walczą o zawłaszczenie słowa... "lesbijki". Pozywają do sądu greckie stowarzyszenie homoseksualistów i lesbijek, by wykreśliło z nazwy sporny wyraz. Uważają, że skoro to one pochodzą z Lesbos, to tylko one mają prawo do używania tego słowa.
- Lesbijki nie obrażają mieszkańców Lesbos
- Niemieccy geje przepraszają za wykorzystanie Bolka i Lolka
- Powstanie Biblia dla gejów i lesbijek
- Radio Gender
- Moskwa wypowiada wojnę gejom
- Paris Hilton jest lesbijką?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nasza geograficzna nazwa została zawłaszczona przez pewne panie, które nie mają żadnego związku z naszą wyspą" - tłumaczy telewizji Fox News Dimitris Lambrou. Mówi, że broni w ten sposób swej siostry, która wstydzi się powiedzieć, że jest lesbijką, by nie narazić się na złośliwe komentarze.
Jednocześnie Lambrou i dwie kobiety, składające razem z nim pozew, twierdzą, że nie mają nic przeciw homoseksualistom i nie chcą im zabronić przyjazdów na wyspę. Chcą tylko, by "Grecka Społeczność Gejów i Lesbijek", jak nazywa się ta organizacja, wykreśliła słowo "lesbijki" z nazwy.
Mieszkanki Lesbos mówią, że one są lesbijkami od tysięcy lat, podczas, gdy nazwa przylgnęła do homoseksualnych kobiet stosunkowo niedawno. Wszystko przez starożytną poetkę Safonę. To jej wiersze mówiły o miłości między kobietami.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!