Rekord świata w marnowaniu coca-coli
Dwaj szaleni naukowcy, Fritz Gorbe i Stephen Voltz, razem z 1360 śmiałkami pobili nowy rekord Guinnessa. Czy skoczyli najwyżej w ołowianych butach, lub zjedli błyskawicznie sto hot-dogów? Nie. Oni postanowili zadzwić świat wspólnym wylewaniem coca-coli.
- Facet o fryzurze z żelaza
- Śmierć w kotle coca-coli
- Bojkot Coca-Coli i Adidasa
- Nie oszukuj się, bo utyjesz
- Wyhodował najwięcej świerszczy na świecie
- "Hey Joe" zagrane przez 1931 osób
- Siedem ton sałatki z ryby. Smacznego
- Polsko-duńska bitwa na wiekowe kina
- Największy telemaniak w historii!
- Wstrzymał oddech na siedemnaście minut
- Ułożyli monety i trafią do księgi rekordów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Coca-fontanna powstaje po wrzuceniu kilku pastylek mentosów do butelki pełnej zgazowanego napoju. Podobno najlepiej nadaje się do tego cola dietetyczna. Tak przynajmniej twierdzą dwaj szaleni naukowcy - Fritz Gorbe i Stephen Voltz (w rzeczywistości ten pierwszy jest cyrkowcem, a drugi prawnikiem). To oni zorganizowali w Belgi bicie rekordu Guinnessa we wspólnym wrzucaniu mentosów do butelek z brązową, mocno zgazowaną cieczą.
"Naukowcom" pomogli studenci z belgijskiego miasta Leuven. Do bicia rekordu stawiło się ich dokładnie 1360. Razem pobili rekord należący wcześniej do 973 mieszkańców amerykańskiego Missouri.
Dlaczego cola wylatuje z butelki w mgnieniu oka? Cały proces to prosta reakcja polegająca na szybkim uwolnieniu gazu po kontakcie cukierków z napojem. Z pozornie głupiego wydarzenia płynie jednak całkiem pożyteczny wniosek - nigdy nie próbujcie popijać mentosów colą.
p














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!