Najstarszy barman świata ma sto lat
Kto powiedział, że barman musi być młody. Jim Christou z brytyjskiego miasteczka Welling ma sto lat i wciąż stoi za barem, nalewając klientom piwo. Mimo swego wieku wcale nie chce iść na emeryturę i zapowiada, że będzie pracował póki mu starczy sił.
- Uważaj na japońskich emerytów!
- Zobacz, jak Polak zrobił z psa kelnera
- Polski mistrz świata dorabia jako barman
- 90. urodziny nowojorskiego barmana
- Najmłodszy barman na świecie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Będę pracował tak długo, jak będę mógł. Uwielbiam gawędzić z klientami i nalewać im piwo. Ten bar to dla mnie drugi dom" - mówi brytyjskiemu "Daily Telegraph" Jim Christou. Zapytany jak to robi, że wciąż jest w dobrej formie mówi: "Nie ma w tym żadnego sekretu, robię to co lubię, nie mam żadnej diety, tylko nie piję i nie palę".
Swą karierę w "Westwood Masonic Centre" zaczął tuż po wojnie, jako kelner. Potem awansował na barmana i od tej pory nie może odejść od baru. Nawet, gdy musiał pójść na emeryturę nie zrezygnował z ukochanej pracy i przychodził nalewać piwo na pół etatu.
Właściciele ani myślą się go pozbyć. To przecież ikona lokalu i najlepsza reklama jaką mogą sobie tylko wymarzyć - każdy, kto tylko przyjdzie, pyta o Jima. A, by uhonorować jego pracę, swój nowy bar nazwali jego imieniem.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!