Dziennik.plRozrywka

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 33°C

Natalia Lesz: Niszczą mnie, bo mam bogatego tatę

2008-08-28 | Ostatnia aktualizacja: 17:16 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Fakt" rozczula się nad losem piosenkarki Natalii Lesz, która ma pecha, bo... jej ojciec jest bogaczem. Bulwarówka pisze, że wokół dziewczyny jest pełno "życzliwych", którzy rozpowszechniają plotki o tym, jak to tatuś pomaga jej w karierze. Gazeta przypomina, że byli i tacy, którzy podejrzewali ojca o przekupstwo, by córka dostała nagrodę Superjedynki w Opolu.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Pogodziłam się, że będę musiała zmagać się z tym przez całą moją karierę" - mówi Natalia Lesz w rozmowie z "Faktem". "Czego bym nie zrobiła, i tak dla wszystkich będę córeczką bogatego taty" - dodaje.

Kiedy podczas tegorocznego festiwalu w Opolu dostała od publiczności Superjedynkę, zaraz pojawili się tacy, którzy mówili, że to tatuś kupił jej te głosy. Podczas festiwalu w Sopocie została też oblana wiadrem pomyj. "Nie potrafisz śpiewać, nie masz głosu" - powiedział jej Robert Kozyra, prezes Radia Zet. Znana śpiewaczka Małgorzata Walewska dołożyła swoje, krytykując jej wygląd.

Skąd ten jad? Przecież Natalia Lesz od 15. roku życia kształciła się w najlepszych szkołach za granicą. Czy ludziom naprawdę przeszkadza to, że jej ojciec jest milionerem? - zastanawia się"Fakt".

Majątek Aleksandra Lesza szacuje się na 80 milionów złotych. Zarobił je, zakładając pierwszy w Polsce prywatny bank, jedną z rozgłośni radiowych oraz firmę doradztwa finansowego. To prawda, że jego pieniądze pomogły Natalii się kształcić. Jednak talentu nie kupi się za żadną sumę - pisze "Fakt".

Natalia od dawna śpiewa w Ameryce. Jej piosenka znalazła się na liście największego amerykańskiego pisma muzycznego. "To nie dzięki pieniądzom taty zostałam zaproszona, by zaśpiewać przed polskim koncertem Celine Dion" - mówi Lesz. "I to nie dzięki niemu wspópracuję z najlepszymi producentami w Ameryce" - dodaje.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«