Herbuś nie chce się rozbierać
Edyta Herbuś była o krok od międzynarodowej kariery. Miała zagrać główną rolę w amerykańskim serialu. Ale nic z tego nie wyjdzie, bo nie zgodziła się na rozbierane sceny - zauważa "Fakt". A że z kolei producenci nie zgodzili się na proponowane przez nią zmiany w scenariuszu, więc aktorka zrezygnowała z roli.
- Herbuś i Mroczek tańczą najlepiej w Europie
- Dlaczego Edyta całuje Edytę
- Herbuś przywiozła prezenty z Chicago
- Edyta Herbuś chce podbić Hollywood
- Triumfalny powrót Herbuś i Mroczka
- Herbuś i Mroczka łączy tylko taniec?
- Herbuś może zapomnieć o Hollywood
- Herbuś podrywa na mieszkanie
- Herbuś w ramionach milionera
- Edyta Herbuś: Chcę się zakochać
- Herbuś lubi odgrzewane kotlety
- Herbuś porzuca stolicę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Okazuje się, że w branży filmowej są jeszcze osoby, które mają swoje zasady i potrafią odmówić nawet znanemu producentowi z Hollywood. Tak właśnie zrobiła piękna aktorka i tancerka Edyta Herbuś - komentuje "Fakt". Niedawno urodą Edyty zainteresował się amerykański producent, znany z pracy przy popularnym serialu "Seks w wielkim mieście". Skontaktował się z polską aktorką i zaproponował udział w filmie.
Wydawało się, że drzwi do kariery aktorki, znanej do tej pory głównie z "Tańca z gwiazdami”, już są uchylone. Jednak kiedy tancerka dowiedziała się, że ma zagrać rozbieraną scenę pod prysznicem, zdecydowanie odmówiła - twierdzi bulwarówka.
"Próbowałam skłonić producentów do zmian w scenariuszu, ale oni obstawali przy swoim" - z żalem stwierdza Edyta w rozmowie z "Faktem". "Szkoda, ale intuicja podpowiedziała mi, że powinnam strzec swojej intymności".
Widzowie będą musieli więc obejść się smakiem. A Edyta, choć ma nienaganne ciało, nie pokazuje go np. w magazynach dla panów. I woli filmowe role, w których jest ubrana. Niedługo zobaczymy ją w rosyjskim filmie kostiumowym Władimira Krasnopolskiego "Wolf Messing”.
"Nie wykluczam jednak, że kiedyś rozbiorę się przed kamerą" - kończy Edyta. "Ale musi mnie do tego przekonać dobry, ambitny scenariusz" - dodaje "Faktowi".




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!