Skandal po zamalowaniu golizny u premiera
Naga pierś pojawiała się zawsze w telewizyjnych relacjach nad głową premiera - tak kancelaria szefa włoskiego rządu tłumaczy, dlaczego zamalowano goliznę na XVIII-wiecznym obrazie w gabinecie Silvio Berlusconiego. "To absolutna głupota" - oburzają się muzealnicy.
- Berlusconi broni swojego przyjaciela Putina
- Premier napadł na biskupa
- Premier sika w krzakach?
- Modelki rozebrane w imię pokoju
- Córka Berlusconiego powiedziała "tak"
- Premier nie korzysta ze swojego bogactwa
- Premier zaczepia młode dziewczyny na ulicy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Premier musi dbać o wizerunek, a naga pierś siała zgorszenie" - tłumaczą urzędnicy kancelarii Berlusconiego. Dlatego zlecili domalowanie kawałka materiału na obrazie. Tylko że to nie był zwykły obraz, a barokowe dzieło sztuki pędzla Giambattisty Tiepolo "Prawda odsłonięta przez czas".
Czy premierowi przeszkadza naga prawda? - pytają oburzeni krytycy sztuki. Zwracają przy tym uwagę, że to nie pierwsza już taka akcja cenzury, bo czterysta lat temu w Kaplicy Sykstyńskiej też zasłaniano nagie ciała na freskach Michała Anioła.
"To przejaw absolutnej głupoty" - komentuje były włoski minister kultury i obecny dyrektor Muzeów Watykańskich, Antoni Paolucci. Zauważa też, że na dziełach sztuki w Watykanie jest najwięcej golizny i jakoś nikomu to nie przeszkadza.
Silvio Berlusconi, który nie chce mieć nad głową odsłoniętej piersi na obrazie, jako właściciel telewizji pozwala na pokazywanie w swoich stacjach znacznie więcej nagości - wytyka szefowi rządu na łamach dziennika "La Repubblica" Eugenio Riccomini, historyk sztuki z Bolonii.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!