Dziennik Gazeta Prawana logo

Skoczy ze spadochronem z 40 kilometrów

24 kwietnia 2008, 19:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tego jeszcze nikt nie zrobił. 64-letni Michel Fournier zamierza skoczyć ze spadochronem z oszałamiającej wysokości 40 kilometrów. Chce tym samym pobić niepokonany od 48 lat rekord Amerykanina, który odważył się wyskoczyć z 31 kilometrów. Wyczyn zaplanował na koniec maja.

To będzie nie lada wyczyn. Francuz wzbije się w niebo specjalnym balonem wypełnionym tlenem. Żeby przeżyć, będzie siedział w specjalnej kapsule. A tuż przed skokiem będzie musiał wyrównać zabójcze dla człowieka ciśnienie.

Fournier, który ma już na koncie ponad 8600 skoków, próbował już raz pobić amerykański rekord w 2003 roku, jednak bez skutku. Liczy, że tym razem się uda. Za jednym zamachem chce też pobić trzy inne rekordy: w najszybszym swobodnym spadaniu (z prędkością około 1500 kilometrów na godzinę), w najdłuższym swobodnym spadaniu, a także największej wysokości, na jaką wzbił się człowiek w balonie.

Ale nie chodzi tylko o satysfakcję z bicia rekordów. Skok będzie miał też wielkie znaczenie dla lekarzy i inżynierów. Przyczyni się bowiem do badań nad systemami ratunkowymi dla astronautów i kosmicznych turystów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj