Utopili samochód Bonda w jeziorze
James Bond niszczy swoje samochody nie tylko na filmie. Okazuje się, że ekipa filmowa potrafi utopić samochód agenta 007 jeszcze przed kręceniem zdjęć. Kierowca, który jechał astonem martinem na plan, wpadł do włoskiego jeziora.
- Oto Bond, pani Bond
- Jestem Bond, James Bond. A to mój zegarek
- Zegarki tylko dla czarnych charakterów
- Nowy James Bond ani trochę nie podoba się fanom
- W bondowskim "Casino Royal" nie będzie już cygar
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kierowca jechał za szybko, a droga była mokra i śliska - twierdzi telewizja CNN. Dlatego na zakręcie nad jeziorem La Garda nie opanował auta. Samochód przebił barierkę i wpadł do wody.
Na szczęście kierowcę udało się uratować. Okazało się, że samochód, choć wyciągnięto go z jeziora, jest zbyt zniszczony, by "zagrał" w filmie. Niestety, w chwili wypadku nie było w pobliżu kamerzysty. I taka piękna scena się zmarnowała...




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!