Pazura zatrzymany
Myślał sobie, że skoro jest sławny, to wszystko mu wolno? - zastanawia się Fakt. Cezary Pazura wybrał się do jednego z warszawskich banków i zamiast zaparkować jak należy, stanął swoim wielkim terenowym nissanem na środku chodnika. Efekt? Zatrzymała go straż miejska.
- Weronika Marczuk-Pazura na kobiecych łowach
- Komu Pazura dał auto za pół miliona?
- Pazura zabrał ukochaną do Chicago
- Pazura podbija Amerykę
- Cezary Pazura: Zaryzykowałem, ale nie żałuję
- Cezary Pazura pokonał depresję
- Eksżona Pazury: Przeżywam drugą młodość
- Weronika Marczuk-Pazura w szpitalu
- Tak się w Polsce robi karierę
- Pazura oszalał z miłości
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podjeżdżając pod bank, aktor wyglądał podobno, jakby bardzo się śpieszył. Wjechał na sam środek chodnika i wyskoczył z samochodu. Nikt z pieszych nawet nie zdążył mu zwrócić uwagi - relacjonuje bulwarówka. Dopiero kiedy pół godziny później wokół jego nissana zaczęli się kręcić strażnicy, Pazura wybiegł z budynku, machając do nich rękoma. Już wiedział, co się kroi.
Aktor próbował ugłaskać funkcjonariuszy. Uśmiechał się i przymilał, lecz było już za późno. Strażnicy wypisali mandat. I to chyba słony, bo Czarkowi zrzedła mina. Swoją złość zaczął wyładowywać na fotoreporterze. Krzyczał i pokazywał mu obraźliwe gesty - oburza się "Fakt".
Może to zajście będzie dla niego nauczką? - uszczypliwie dodaje gazeta.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!