Sędzia uratował zapłakaną pannę młodą
Wredni urzędnicy, zatrzaskujący nam przed nosem okienko, to nie tylko polski problem. Młoda para z Nowego Jorku nie mogła wziąć ślubu, bo urzędniczka stwierdziła, że jest głodna i zmęczona i idzie do domu. Na szczęście parę uratował sędzia, który dał zakochanym ślub.
- Zobacz ślub córki Busha
- Prokop: Boję się ślubu jak denstysty
- Lindsay Lohan chce się ożenić
- SLD wchodzi do "Klanu"
- Jak legalnie mieć trzy żony
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
23-letnia Gwendolyne Ortiz stała zapłakana w swej białej sukni w nowojorskim urzędzie stanu cywilnego, który jest w tym samym budynku co jeden z sądów na Bronxie. Płaczącą kobietą zainteresowali się sądowi policjanci i jeden z adwokatów - pisze "New York Post".
Zaprowadzili ich do sędziego, który jeszcze wtedy pracował. Ten nie wahał się ani chwili i zgodnie z amerykańśkim prawem dał młodej parze ślub. Oczywiście szczęśliwi nowożeńcy zaprosili jego i wszystkich, którzy im pomogli na sobotnie wesele.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!