Gwiazdor "Kryminalnych": Byłem postrachem złodziei
Mało kto wie, że Tomasz Karolak, jeden z najpopularniejszych obecnie aktorów, kiedyś prowadził podwójne życie. W dzień biegał na zajęcia, a nocą zakładał czarny mundur i ze studenta uczelni aktorskiej zamieniał się w pogromcę złodziei samochodowych - donosi "Fakt".
- Szyc i Karolak biją się o 150 tysięcy
- Tragedia! Karolak zgubił kluczyki do audi
- Daria Widawska jest w ciąży
- Tomasz Karolak nie ożeni się z Violą
- Karolak wybrał Violę
- Podano "Śniadanie do łóżka"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Teraz jest rozrywany. Gra w "Kryminalnych", za chwilę zobaczymy go w nowym serialu "39 i pół". Ale nie zawsze tak było.
W latach 90. Tamasz Karolak, wówczas nikomu jeszcze nieznany student, rozpoczynał w stolicy życie na własną rękę. Choć cztery razy zdawał do szkoły teatralnej, nigdy nie wątpił, że aktorstwo jest tym, co naprawdę chce robić. Zaraz po skończeniu szkoły średniej z rodzinnego Radomia przeniósł się do Warszawy. Mógł liczyć na wsparcie rodziców, ale uparł się, że będzie samodzielny - opisuje bulwarówka.
"Stać było ich na to, żeby finansować moje studia. Nie miałem jednak sumienia brać od nich pieniędzy" - wspomina Karolak. Młody, dobrze zbudowany, z głową na karku, znalazł zatrudnienie w jednej z warszawskich agencji ochroniarskich. "Na początku lat 90. plagą Warszawy były kradzieże samochodowe. Obstawiłem osiedle przy ulicy Ostrobramskiej i ścigałem tych złodziejaszków" - opowiada z dumą aktor.
"Brakowało mi czasu na sen. W nocy pracowałem, a w dzień biegłem prosto na uczelnię. To była bardzo męcząca robota" - wspomina. Choć nie było łatwo, dopiął swego. Zarabiał, wynajął mieszkanie. Jak mówi, wreszcie mógł żyć w miarę normalnie.
Aż przyszły lepsze czasy. Od 2005 roku oglądamy go jako Szczepana Żałodę w "Kryminalnych". "Gram poczciwego policjanta, który ma dobre serce. Potrafi się jednak bronić i łapać bandytów" - mówi aktor w rozmowie z "Faktem".
Tomasz Karolak nie żałuje dziś tamtych lat spędzonych w mundurze. "Na tym polega aktorstwo. Gdy coś cię spotyka, powinieneś umieć odtworzyć te emocje na planie" - przekonuje.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!