Zbigniew Hołdys doszedł do wniosku, że nigdy nie jest za późno, żeby zadbać o swój wygląd - zauważa "Fakt". Świadczy o tym aparat korygujący zgryz, którym popularny muzyk ostatnio wzbudził sensację na jednej z imprez.
Nie jest żadną tajemnicą, że rezultaty działania aparatu na zęby są najlepsze wtedy, gdy założy się go w młodym wieku. Problem w tym, że kiedy muzyk był nastolatkiem, o takim urządzeniu mógł tylko pomarzyć - przypomina "Fakt". Zatem zgodnie ze starym powiedzeniem, że "lepiej późno niż wcale", pan Zbigniew postanowił skorygować zgryz właśnie teraz.
I wyszło mu to na dobre nie tylko pod względem zdrowotnym. Trzeba bowiem przyznać, że druciki na zębach podkreślają jego twardy, rockowy charakter - zachwyca się bulwarówka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|