Panie Kalisz, co się stało?!
Czyżby to osłabienie spowodowane wiosennym przesileniem? A może efekt nawału obowiązków? Poseł lewicy Ryszard Kalisz dosłownie słaniał się na nogach, opuszczając w minioną niedzielę jedną z warszawskich restauracji - kpi "Fakt". "Mniej zmęczeni byli znajomi, z którymi urzędował. Wsadzili go do swojego auta i odwieźli do domu" - dodaje bulwarówka.
- Czarzasty jątrzy w SLD
- Zobacz gejów w polskim parlamencie
- Co robi Kalisz w siedzibie PiS?
- Zobacz, czym jeżdżą nasi politycy
- Kalisz śpiewał na ulicy dla blondynki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do włoskiej knajpki Kalisz wybrał się wczesnym popołudniem. Razem z dwoma znajomymi raczyli się miejscowymi specjałami równo przez 3 godziny. Potem wyraźnie "osłabiony"
polityk postanowił wracać do domu. Wyszedł z restauracji i niepewnym krokiem udał się w stronę zaparkowanego pod lokalem auta. Na całe szczęście nie zdecydował się jednak siąść za
kierownicą swego jaguara. Wyjął z niego tylko kurtkę i klucze - relacjonuje "Fakt".
Podwiezienie do domu zaproponował Kaliszowi towarzysz biesiady. Dysponował bowiem niezmęczonym kierowcą. "Pospiesz się Rysiek, po drodze skoczymy jeszcze na jednego" - tak,
według bulwarówki, miał przekonywać Kalisza jego kolega.
Obietnicy dotrzymał. W drodze do żoliborskiego mieszkania posła Kalisza panowie wstąpili jeszcze do znanej restauracji nieopodal placu Piłsudskiego. Po tej wizycie pojawiły się jednak
poważne kłopoty z powrotem do domu.
Mercedes, którym podróżowali, to samochód o ogromnych gabarytach. Słabnący z minuty na minutę poseł długo nie był w stanie wspiąć się do środka. W końcu jakoś podciągnął się na
drzwiach i ulokował na tylnym siedzeniu. Znajomi bezpiecznie odwieźli go do mieszkania na Żoliborzu. Tam, w domowym zaciszu, pan Ryszard mógł wreszcie odpocząć po trudach niedzieli - kpi
"Fakt".














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!