Ukraińcy wreszcie znaleźli Godzillę
Pół roku temu uciekł z objazdowego cyrku. Od tego czasu trwały wielkie poszukiwania. Wreszcie się udało. W Mariupolu pod Donieckiem we wschodniej Ukrainie znaleziono Godzillę, a właściwie Godzika, czyli jego mniejszego kuzyna - krokodyla.
- Krokodyla można całować bezkarnie
- Krokodyl odgryzł rękę lekarzowi
- Krokodyl nie pójdzie siedzieć, bo jest chory
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mniej więcej metrowego krokodyla Godzika udało się odnaleźć na terenie zakładów Azowmasz. Dostrzegł i wyłowił go robotnik zatrudniony w wynajętej przez fabrykę firmie.
Dzielny Ukrainiec przyznaje skromnie, że zadanie nie było trudne. Krokodyl nie był zbyt ożywiony - prawdopodobnie z powodu niskiej temperatury zapadł w śpiączkę.
Gad o imieniu Godzik uciekł z objazdowego cyrku 31 maja. Prawie pół roku szukali go funkcjonariusze Ministerstwa do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych. Podejrzewano, że zwierzę zdechło, bo krokodyl uciekł z pyskiem przewiązanym taśmą klejącą. Ale potem widziano go, jak pływał w Morzu Azowskim. Dlatego przez całe lato na wodzie pełnione były dyżury. Jednak, mimo że patrole szukały gada bardzo uważnie, małą Godzillę udało się złapać dopiero teraz.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!