Mroczek, przestań ją katować
Czy on dla kariery jest w stanie zrobić wszystko? - zastanawia się "Fakt". Niestety, najwyraźniej tak. Rafał Mroczek wiedzie prym w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie" i jest jednym z faworytów do wygrania Diamentowej Pary. To wszystko jednak odbywa się kosztem jego partnerki, Anety Kowalskiej, która próby i występy ze słynnym bliźniakiem okupuje poważnymi kontuzjami. Bo Mroczek do sukcesu dąży jak czołg - twierdzi bulwarówka.
- Rafał Mroczek i Ula Dębska jednak razem?
- Mroczek wróci do swojej eks?
- Bracia Mroczkowie przegrali casting
- Mateusz pożegnał się z porsche
- Mroczek wygrał ukraiński "Taniec z gwiazdami"
- Seksbomba poluje na Mroczka
- Końskie zaloty Mroczka
- Aneta Piotrowska: Nie mogę zapomnieć o Rafale Mroczku
- Rafał Mroczek: Aneta, to już koniec!
- Rafał Mroczek pociesza się nowym autem
- Rafał Mroczek wyłożył się na lodzie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W życiu nie widziałem tak poobijanej łyżwiarki" - powiedziała "Faktowi" anonimowo jedna z osób pracujących przy programie. A przecież taniec na lodzie to widowisko bardzo kontuzjogenne. "Rafał jest mniej poobijany" - dodaje informator "Faktu".
Kilka dni temu pojawiła się nawet informacja, że Kowalska ma przetrąconą miednicę i że jej występ w dalszej części programu stoi pod znakiem zapytania. Udało się ustalić, że sympatyczna łyżwiarka przez całą swoją karierę nie doznała tylu urazów, ile ostatnio. Mimo to na szczęście będzie w stanie wystąpić w dzisiejszym odcinku.
Mroczek znany jest z tego, że w każdą rolę angażuje bardzo mocno. Aż za mocno. Aneta Piotrowska, tancerka, z którą występował w "Tańcu z gwiazdami", też nie miała z nim lekkiego życia. Dochodziło między nimi do scysji, Mroczek za wszelką cenę chciał wypaść w programie jak najlepiej. Puszczały mu nerwy, ale osiągnął cel - wygrał trzecią edycję popularnego programu - przypomina "Fakt".
Teraz też ćwiczy bardzo mocno. Trenuje tyle samo co inne pary - po cztery godziny dziennie - ale robi to niezwykle intensywnie. Efekty są, bo na lodzie tańczy coraz lepiej. Ale biedna Anetka przypłaca to licznymi kontuzjami. Czy dzielna dziewczyna podoła łyżwiarskim ambicjom Mroczka?
"Fakt" apeluje - niech to będzie zabawa, show, a nie katorga.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!