Dziennik Gazeta Prawana logo

Hotel nie chce podpalaczki Courtney Love

18 listopada 2007, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nie, dziękujemy. Nie zarezerwujemy pani pokoju" - usłyszała w pięciogwiazdkowym londyńskim hotelu Courtney Love, była żona lidera kultowej grupy Nirvana. Wszystko przez to, że ostatnim razem... podpaliła hotel.

Noc w luksusowym hotelu "Claridge's" kosztuje 3 tys. dolarów (ponad 7,5 tys. zł), ale na Courtney Love nie zrobiło to wrażenia. Zostawiała wszędzie puste butelki po alkoholu, strzepywała papierosowy popiół na drogie dywany, rzucała na podłogę tlące się niedopałki.

Takie rockandrollowe zachowanie źle się skończyło. W pokoju wybuchł pożar. Strażacy zdusili płomienie, artystce na szczęście nic się nie stało, ale cały pokój trzeba było odmalować i kupić nowe meble.

Menedżer hotelu od razu wpisał nazwisko Love na czarną listę gości. I gdy artystka po raz kolejny zapragnęła zamieszkać w "Claridge's", usłyszała stanowcze: "Nic z tego!".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj