Kasia Tusk nie ma łatwego zycia. Nie może nawet spokojnie wystawić ciała na działanie słonecznych promieni, bo w krzakach zaraz czai się jakiś paparazzi. Tuskówna nic sobie jednak z tego nie robi. Dzięki temu czytelnicy "Faktu" mogli zobaczyć, jak córka premiera walczy o opaleniznę.
Gdy tylko nastał cieplejszy dzień, Tuskówna rozłożyła ręcznik na trawie i wystawiła się na słoneczne promienie. Testowała różne ułożenia - na plecach, na boczku, a czasem z twardej ziemi przenosiła się na rozkładany fotel.
W ferworze walki o najlepsze ułożenie ciała nie zapomniała o tym, by odpiąć ramiączka od górnej części kostiumu. Wszystko po to, by pierwsza opalenizna była idealnie równa!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|