Raper przeprosi Dodę i zbankrutuje
Mieszko Sibilski, raper z Grupy Operacyjnej, dwa lata temu nazwał Dodę "blacharą", a jej śmiech porównał do rżenia ogiera. Teraz może go to bardzo drogo kosztować. Ile? Nawet dwa miliony złotych. Nic więc dziwnego, że raper składa kasację.
- Wyrok za nazwanie Dody "blacharą"
- Playbackowa wpadka Dody na Viva Comet
- Doda poczuła wiosnę
- Doda: Ślub jeszcze w tym roku. Koniecznie
- Co Nergal robi na ulicy?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dorota "Doda" Rabczewska przed sądem w Zielonej Górze domagała się przeprosin i 20 tys. zł. Jesienią ub. roku przegrała, ale teraz Sąd Apelacyjny w Poznaniu uznał, że naruszona została jej godność. Nakazał publicznie ją przeprosić.
Wyrok może rapera zniszczyć finansowo, bo jego wykonanie w wersji nakazanej przez sąd (wyskakujące przez 7 dni "okienko" w portalu Onet), może kosztować... 2 mln zł - donosi "Gazeta Wyborcza". Raper składa kasację.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!